Kim jestem poza rolami?
Imię, zawód, relacje i historia pomagają odpowiedzieć, jak żyjemy. Nie wyczerpują jednak pytania, kim jesteśmy. Widać to szczególnie wtedy, gdy jedna z ważnych ról nagle znika albo przestaje dawać oparcie.
Warstwy odpowiedzi
Na pytanie „kim jesteś?” zwykle odpowiadamy opisem przynależności, pracy, osiągnięć albo charakteru. Wszystkie te odpowiedzi mogą być prawdziwe. Każda pokazuje jednak tylko jedną warstwę.
Rola mówi, jakie miejsce zajmuję wobec innych. Historia mówi, skąd przychodzę. Charakter opisuje utrwalony sposób reagowania. Wartości wskazują, czemu chcę pozostać wierny. Uwaga pozwala zobaczyć wszystkie te elementy i rozpoznać, że żaden pojedynczo nie stanowi całego „ja”.
Nie trzeba odrzucać codziennej tożsamości
Głębsze pytanie nie wymaga walki z własnym imieniem, ciałem, pracą czy przeszłością. Chodzi o odzyskanie przestrzeni pomiędzy człowiekiem a jego opisem. W tej przestrzeni można zauważyć, które role są żywe, które podtrzymujemy z lęku, a które stały się zbyt ciasne.
To, co pełnię
Role i zadania, przez które spotykam świat.
To, co przeżyłem
Historia, która mnie ukształtowała, lecz nie musi wyznaczać każdej odpowiedzi.
To, czemu służę
Wartości i intencje nadające kierunek działaniu.
Ten, który zauważa
Zdolność widzenia własnych myśli, emocji, ról i wyborów.
Ćwiczenie: cztery zdania bez zawodu
Opisz siebie w czterech zdaniach, nie używając zawodu, funkcji rodzinnej, wieku, miejsca zamieszkania ani osiągnięć. Potem sprawdź, które zdanie dotyczy wartości, które pragnienia, które sposobu obecności, a które nadal jest jedynie etykietą.
Co we mnie pozostaje prawdziwe, kiedy nie mogę oprzeć odpowiedzi na tym, co robię dla innych?