Wewnętrzny głód
Czasem człowiek ma wszystko, co miało wystarczyć, a mimo to czuje brak. Nie zawsze jest to wezwanie do zdobycia czegoś nowego. Bywa pierwszą informacją, że dotychczasowy sposób życia przestał mieścić całą prawdę o nim.
Brak nie mówi jeszcze, czego potrzebujesz
Wewnętrzny głód potrafi przybrać postać znudzenia, niecierpliwości, tęsknoty albo poczucia, że życie dzieje się obok. Pierwszy odruch każe znaleźć rzecz, która szybko przywróci intensywność. Nowy cel może jednak jedynie przykryć pytanie, które próbuje się pojawić.
Dlatego warto rozdzielić trzy doświadczenia: brak ulgi, brak znaczenia oraz brak kierunku. Z zewnątrz mogą wyglądać podobnie, lecz prowadzą do innych odpowiedzi. Ulga uspokaja napięcie. Znaczenie łączy działanie z czymś ważnym. Kierunek porządkuje kolejne wybory.
Co odsłania głód?
Głód pokazuje granicę dotychczasowego napełnienia. To, co dawniej motywowało, mogło spełnić swoje zadanie. Nie musi być przez to fałszywe ani bezwartościowe. Po prostu nie odpowiada już na wszystkie żywe pytania.
Praktyka: siedem minut bez rozwiązania
Usiądź bez telefonu i nie próbuj poprawiać swojego stanu. Dokończ trzy zdania: „Najbardziej brakuje mi…”, „Najczęściej próbuję to zastąpić przez…”, „Gdybym nie musiał niczego udowadniać, zwróciłbym uwagę na…”. Nie wybieraj jeszcze celu. Zaznacz jedno słowo, które powtarza się w odpowiedziach.
Wewnętrzny głód nie jest gotową instrukcją. Jest miejscem, w którym warto zacząć słuchać dokładniej.